Dzisiaj jest: 8.4.2020, imieniny: Amadeusza, Cezaryny, Juliany

Łomża/Hong Kong: Piotr Łobodziński najlepszy!!! (foto)

Dodano: rok temu Czytane: 318 Autor:

Piotr Łobodziński z LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża wygrał tegoroczną edycję Vertica World Circuit.

Łomża/Hong Kong: Piotr Łobodziński najlepszy!!! (foto)

To piąty z rzędu triumf Piotra Łobodzińskiego z LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża w tym prestiżowym cyklu. Co godniejsze podkreślenie Piotr Łobodziński wygrał wszystkie sześć biegów tegorocznego cyklu.


Swój triumf w tegorocznym cyklu Piotr Łobodziński z LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża przypieczętował w Hong Kongu, gdzie specjalizujący się w bieganiu po schodach zawodnicy rywalizowali w liczącej 488 m International Commerce Centre. Biegacze mieli do pokonania 2120 schodów, które zaprowadziły ich na 82 piętro.


Układ przed finałem cyklu był jasny: aby triumfować w tegorocznej edycji Vertical World Circuit Piotr Łobodziński musiał uplasować się w pierwszej trójce zawodów. W porównaniu do ubiegłotygodniowych zawodów Pucharu Świata w Szanghaju tym razem zawodnicy wystartowali wspólnie, a nie w odstępach interwałowych. Polak od razu wysunął się na prowadzenie, które utrzymywał do 40. piętra. Jednak na płaskim, 100-metrowym odcinku Łobodzińskiego wyprzedził Australijczyk Mark Bourne, który przewodził stawce przez kolejnych 30 pięter. Ale na kolejnym płaskim odcinku to Łobodziński wyprzedził rywala, szybko powiększając także przewagę. Ostatecznie Piotr Łobodziński przekroczył linię mety po 12 min. biegu. Drugiego na mecie Bounra wyprzedził o 23 sek., a trzeciego Ruichi Watanabe z Japonii - o 36 sek.

- Jestem bardzo zadowolony, gdyż przed startem nie byłem do końca pewny, czy po raz piąty z rzędu wygram Vertical World Circuit - podkreśla Piotr Łobodziński. - Musiałem być w pierwszej trójce i to dawało pewne poczucie bezpieczeństwa, ale zawsze jest ryzyko, że może się coś wydarzyć. Na szczęście się nie wydarzyło. To raz. A po drugie nie miałem tak złego dnia jak przed tygodniem w Szanghaju. Dzisiaj naprawdę się wyspałem, byłem dobrze zaaklimatyzowany, gdyż od tygodnia przebywam w Azji. Więc to był super bieg. Szkoda, że nie złamałem granicy 12 min., ale to też nie było istotne, gdyż ważniejsza była wygrana. 

Łobodziński w Hong Kongu startował po raz szósty. Trzykrotnie rywalizację kończył na trzecim miejscu, raz był drugi, a w ubiegłym roku z powodu choroby nie ukończył rywalizacji. Tym samym zawodnik „Prefbetu Śniadowo” Łomża po raz pierwszy wygrał bieg w ICC.

- W tym roku w cyklu wygrałem wszystkie sześć biegów, w których wystartowałem - cieszy się Piotr Łobodziński. - Zaczęło się od Seulu, później była Manila, Nowy Jork, Osaka, Szanghai, Hong Kong. Zdobyłem maksymalną ilość punktów w cyklu co mnie bardzo cieszy. I tego mi brakowało: wygranej w finale w Hong Kongu. Także teraz mam już wszystko: mistrzostwo Europy, dwa mistrzostwa świata, pięć Pucharów Świata i pięć tytułów w Vertical World Circuit. A więc wszystkie najważniejsze trofea - kończy zawodnik.

foto: Piotr Łobodziński