Dzisiaj jest: 14.12.2019, imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny

Lider z Płocka za mocny dla „Dwójki” Łomża

Dodano: 2 lata temu Czytane: 1026 Autor:

„Dwójka” Łomża przegrała przed własną publicznością z drugim zespołem SMS ZPRP Płock.

Lider z Płocka za mocny dla „Dwójki” Łomża

W końcówce pierwszej połowu mecz mógł zakończyć się jednak walkowerem dla zespołu z Łomży. Sędziowie nie zdecydowali się jednak przerwać rywalizacji.

A w drugiej odsłonie lider rozgrywek, w szeregach którego występują reprezentantki Polski, „odjechał” drużynie z Łomży na 11. bramek.

Od początku spotkania przewagę uzyskały przyjezdne, które bardzo szybko, gdyż już w 2 min. prowadziły 2:0. Ale odpowiedź „Dwójki” była natychmiastowa: bramki Amandy Szymborskiej i Anety Konert dały łomżankom remis. Jednak tylko na chwilę, gdyż niemal natychmiast SMS ponownie prowadził dwoma bramkami. I tą przewagę utrzymywał do 14 min., gdy ponownie był remis, tym razem po 6. Jednak w przeciągu kolejnych 12 min. płocczanki zdobyły sześć bramek, podczas gdy gospodynie - jedną. W tym momencie wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte.

Jednak w tym momencie na boisku doszło do wyjątkowej jak na piłkę ręczną sytuacji. Najpierw na dwie minuty na ławkę kar odesłana została Nadia Bury. Nie minęło 14 sek., a z boiska z karą musiała zejść Katarzyna Cygan. Zawodniczka SMS-u nie mogła pogodzić się z decyzją arbitrów i zaczęła bić brawo. To nie spodobało się sędziom, którzy pokazali szczypiornistce czerwoną kartkę. Ale nie był to koniec osłabień drużyny gości. 12 sek. później z boiska musiała zejść Nicola Żmijewska, a po kolejnych 28 sek. na ławce kar usiadła Kinga Stanisławczyk. Tym samym na boisku było siedem zawodniczek „Dwójki” (łącznie z bramkarką) i trzy SMS-u. Przewagę tą wykorzystały gospodynie, które z wyniku 7:12 doprowadziły do remisu. Ale i tak na przerwę „Dwójka” schodziła przegrywając różnicą jednej bramki, gdyż w ostatnich sekundach przyjezdne ponownie wyszły na prowadzenie.

W drugiej połowie na boisku bezsprzecznie rządziły już tylko zawodniczki SMS-u, które seryjnie zdobywały bramki. „Dwójka” starała się gonić rywalki, ale nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych rywalek, które ostatecznie wygrały to starcie 35:24.

Po meczu powiedzieli:

Artur Piechota, trener SMS ZPRP II Płock:


To są młode dziewczyny z rocznika 2000 i 2001. One cały czas się uczą, one chcą wygrywać i za każdym razem podnosimy swoje umiejętności. Dla nas każdy mecz, czy to z przeciwnikiem z górnej części tabeli czy też dolnej to jest nauka dla tych dziewcząt. A przede wszystkim jest to solidne granie na poziomie pierwszej ligi ponieważ w tym roku, w sierpniu, gramy Mistrzostwa Świata. I część tych dziewcząt będzie w nich występowało. I dlatego przygotowujemy się do nich solidnie i na tym nam zależy.

O czerwonej kartce:

Nie  mam żadnych pretensji do sędziów. Rozmawiałem z nimi. Zawodniczka popełniła dwa błędy dostając dwie minuty i jeszcze tam nie wytrzymała psychicznie i coś tam odpowiedziała. Ja tylko wiem i nie mogę tego upubliczniać. Ale należała się jak najbardziej.

Janusz Świętoń, trener Dwójki PWSIiP Łomża:

Dziewczyny z Płocka zdecydowanie pokazały nowoczesną piłkę ręczną: szybkie rozgrywanie, wyprowadzanie piłki na czyste pozycje, przeważnie do skrzydła. Klasyczna koronka, tylko że na dużym tempie i dokładności. Przed meczem mówiłem dziewczynom, że im mniej popełnimy błędów, tym lepszy wynik będzie dla nas. Nam poprzeczka nic nie daje ponieważ tam do kontry biegają trzy dziewczyny i bramkarka do nich momentalnie posyła piłkę. I myśmy z kontry dostawali bramki. W pierwszej połowie Kaja nie obroniła ani jednej piłki z drugiej linii, tylko wszystko musiała bronić z szóstego metra. Dla bramkarek jest to zatrważające, ale też je bardzo deprymuje i denerwuje.

Przyczyny porażki:

U nas brakowało zimnej głowy i muszę też przyznać - sił. W pierwszej połowie musiałem dokonywać szalonych zmian ponieważ dziewczyny nie wytrzymywały narzuconego przez SMS tempa. Zresztą była to bardzo fajna, widowiskowa gra. No ale myśmy sobie z tym nie poradzili. Grając spokojnie można było wyjść na prowadzenie, szczególnie grając w przewadze. 

O czerwonej kartce i grze w przewadze:
I tutaj była ciekawa sytuacja, że gdyby dziewczyny zagrały z głową i rzuciły dwie, trzy bramki, gra straciłaby charakter sportowy i mecz mógłby się zakończyć w pierwszej połowie. Bo na boisku musi być pięć zawodniczek łącznie z bramkarzem. Ale sędziowie postąpili prawidłowo bo tamte, w dwójkę, w trójkę, sobie radziły i gra nie traciła charakteru sportowego.

O zespole: 

Brak doświadczenia. One się ogrywają, uczą się. Podstawa: Amanda, Miśka to jest naprawdę bardzo mocna dwójka. Ale potrzebuje wsparcia. Koło schowane: Anetka swoimi parametrami jest niewidoczna. skrzydła rzucamy w bramkarkę. Ala te rzuty z siódmego, ósmego, dziewiątego metra są zbyt słabe na te bramkarki, które mają indywidualne, specjalistyczne szkolenie. Wyróżniłem Martynę, która w końcówce pokazała to co ona powinna grać i jakim powinna być wzmocnieniem dla zespołu z tego lewego skrzydła. 

„Dwójka” PWSIiP Łomża - SMS ZPRP II Płock 24:35 (12:13)

Dwójka:
K. Gryczewska, Bałdowska - Klej (6), Amanda Szymborska (4), Matysek (4), M. Gryczewska (4), Aleksandra Szymborska (3), Konert (2), Rejka (1), Serowik, Lutrzykowska, Sobocińska

Żółte kartki: Amanda Szymborska, Aleksandra Szymborska

Kary: 2 min. (Sobocińska)

SMS: Stachiewicz, Zima - Pietras (7), Weber (7), Sobecka (5), Olek (3), Kowalik (3), Cygan (3), Stanisławczyk (2), Dworniczuk (2), Jobda (1), Lemiech (1), Żmijewska (1), Bury

Żółte kartki: Pietras, Cygan, Dworniczuk, Olek, 

Czerwona kartka: Cygan (27 min.)

Kary: 16 min. (Cygan - 4 min., Stanisławczyk, Pietras, Żmijewska, Bury, Dworniczuk)

Sędziowie: Andrzej Jarzynka (Klementowice), Iwona Siedlarz (Kraśnik)

Widzów: 100