Dzisiaj jest: 19.7.2019, imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego

Porażka „Dwójki” Łomża

Dodano: rok temu Czytane: 389 Autor:

Z bagażem 10. bramek straty wróciły z Poznania piłkarki ręczne pierwszoligowej „Dwójki” PWSIiP Łomża.

Porażka „Dwójki” Łomża

Starcie z miejscowym K.S.AP zakończyło się przegraną zespołu z Łomży 24:34.

Jak relacjonuje opiekun „Dwójki” Łomża Janusz Świętoń najbardziej bolał styl, w jakim jego podopieczne przegrały starcie z ekipą z Wielkopolski.

- Dziewczęta zupełnie nie udźwignęły tego meczu - relacjonuje trener Dwójki Janusz Świętoń. - Były wyraźnie wolniejsze od gospodyń, słabsze fizycznie, co widoczne było szczególnie w grze obronnej, gdzie rywalki wchodząc w naszą defensywę niejednokrotnie kładły trzy nasze zawodniczki. Do tego wdawały się w niepotrzebne dyskusje z sędzinami, co natychmiast skutkowało wykluczeniami - dodaje szkoleniowiec.

Jakby tego było mało zespół z Łomży miał także ogromne problemy ze skutecznym kończeniem swoich akcji. Szczególnie dało to o sobie znać w pierwszej połowie, choć przez pierwsze dziesięć minut spotkania łomżanki prowadziły z rywalkami wyrównany bój i do 10 min. prowadziły 3:2.

- Ale w tym momencie mieliśmy osiem poprzeczek i słupków - podkreśla opiekun Dwójki. - I z tego natychmiast poszły kontry, które doświadczone zawodniczki z Poznania zamieniały na bramki. To podłamało dziewczyny.

Co prawda do 18 min. sytuacja „Dwójki” nie przedstawiała się jeszcze aż tak źle, bowiem łomżanki traciły do rywalek tylko dwie bramki (6:8). Jednak w ciągu kolejnych 7 min. zespół z Poznania odjechał przyjezdnym na siedem bramek, zdobywając pięć trafień z rzędu i doprowadzając do wyniku 13:6. Co prawda w samej końcówce „Dwójka” odrobiła jeszcze dwie bramki, ale i tak na przerwę schodziła przegrywając 9:14.

W drugiej części spotkania zespół z Łomży starał się gonić rywala. Jednak wysiłki te nie przynosiły większych rezultatów, gdyż rozpędzone gospodynie z każdą chwilą powiększały przewagę. W 52 min. było to już 12. bramek (31:19).

- I gdyby nie Kajka (bramkarka Kaja Gryczewska, przy. red.) to strata byłaby większa, bowiem Kaja wybroniła kilka sytuacji sam na sam - przyznaje Świętoń. - Na boisku weszły także zmienniczki, które dotychczas mniej grały. Ale było widać, że są słabsze fizycznie od rywalek i nie potrafiły zatrzymać zawodniczek z Poznania. Kilkukrotnie doszły do pozycji rzutowych, których niestety nie potrafiły jednak wykorzystać. Jedynie Miśka Gryczewska utrzymała swój poziom skuteczności, gdyż kilkukrotnie ze złości zdobyła takie bramki, że mało siatki nie rozerwała. I zebrała za to brawa od kibiców gospodarzy. Ale to było za mało, żeby wywieźć z Poznania korzystny wynik - kończy szkoleniowiec.
A już za tydzień zespół z Łomży przed własną publicznością podejmie lidera rozgrywek - drugi zespół SMS ZPRP Płock.

K.S.AP-POZNAŃ - Dwójka PWSIiP Łomża 34:24 (14:9)
K.S.: Przebierała, Piskała - Matysek (8), Sowa (6), Ławniczak (5), Chełminiak (5), Szajek (4), Siemko (4), Janiak (1), Werkowska (1), Pakosz

Żółte kartki: Janiak, Matysek, Siemko

Kary: 4 min. (Sowa, Ławniczak)

Dwójka: K. Gryczewska - M. Gryczewska (8), Sobocińska (4), Aleksandra Szymborska (4), Amanda Szymborska (3), Konert (3), Klej (1), Okroy (1), Lutrzykowska, Matysek, Rejka, Serowik

Żółte kartki: Amanda Szymborska, Okroy, Konert

Kary: 12 min. (Matysek - 4 min., Klej, Serowik, M. Gryczewska, Sobocińska)

Sędziowie: Anna Gaweł (Zielona Góra), Edyta Jaworska (Wrocław)


Wyniki pozostałych spotkań 15. kolejki:
MMKS Jutrzenka Płock - UKS Drwęca Novar Lubicz 36:29
SPR Sambor Tczew - SMS ZPRP I Płock 27:29 
MTS Kwidzyn - MKS PR URBIS Gniezno 26:22 
SMS ZPRP II Płock - ChKS Łódź 24:22