Dzisiaj jest: 13.12.2019, imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

Łomża: „Tiger” otuchy szukał (i nie znalazł) u prezydenta (foto)

Dodano: rok temu Czytane: 1988 Autor:

Bokserzy „Tigera” Łomża szukali dzisiaj wsparcia u Prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego.

Łomża: „Tiger” otuchy szukał (i nie znalazł) u prezydenta (foto)

Młodzi zawodnicy jadą dzisiaj na Mistrzostwa Okręgu, które są pierwszym etapem eliminacji do Mistrzostw Polski. Wizyta to efekt zapowiedzi prezesa BKS „Tiger” Łomża Zbigniewa Maleszewskiego, który dwa tygodnie temu uprzedzał prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego, iż przez czempionatem okręgu będzie chciał odwiedzić go ze swoimi zawodnikami i pokazać, jak liczna jest kadra jadąca na zawody.


Dzisiejsza wizyta to odpowiedź prezesa BKS „Tiger” Łomża na pojawiające się ostatnio insynuacje ze strony innych „działaczy” sportowych wskazujących, że w sportach indywidualnych wystarczy mieć jednego zawodnika, który zdobędzie kilkadziesiąt punktów. Jednak, że by dojść do medalu Mistrzostw Polski, to w przypadku boksu, trzeba zostać mistrzem okręgu, wygrać zawody makroregionalne i w końcu przebić się przez eliminacje na Mistrzostwach Polski. A w trakcie zawodów każdemu z tych zawodników trzeba zapewnić wikt i opierunek. Tymczasem w wyniku ostatniego podziału środków na sport BKS „Tiger” Łomża, choć miał trzeci wynik punktowy wśród łomżyńskich klubów, otrzymał praktycznie połowę środków jakimi dysponował w 2018 r.


Do Białegostoku, gdzie rozgrywane są Mistrzostwa Okręgu, „Tiger” Łomża jedzie w 36-osobowym składzie. Początkowo kadrę klubu miało tworzyć 40-osób, ale choroby wykluczyły z rywalizacji 4. osoby.

- Według mnie mamy szansę na bycie w pierwszej trójce klasyfikacji drużynowej zawodów - ocenia Zbigniew Maleszewski, prezes BKS „Tiger” Łomża. - Czas pokaże, czy nie będziemy też na pierwszym miejscu, gdyż mamy szansę wygrać z Białymstokiem. Przecież sportom indywidualnym jest łatwiej zdobyć punkty niż chociażby piłce nożnej. Mówię to z ironią. Przecież z Białymstokiem można wygrać, bo i tu i tu trenuje taka sama młodzież.

- A indywidualnie kto ma szansę na podium - pytamy dalej szkoleniowca.

- Jest kilku zawodników, którzy mogą stanąć. Szkoda, że nie ma Bonieckiego, którego zmogła angina i jest na antybiotyku. Ale w kadetach liczę na medal Debizova, Kicajew, Bronakowski, Sokołowski, Gumkowski i Dominikowski. A to nie jedyni kadeci i w tej kategorii jesteśmy bardzo mocni. Podobnie w młodzikach. Startuje także kilku seniorów, ale tutaj będzie im bardzo ciężko, gdyż dopiero zaczynamy szkolenie w tej kategorii wiekowej. Ale dostając 5 tys. trudno myśleć o mocnych seniorach.

- A w gronie juniorów są szanse na medal?

- Myślę, że Zalewski powinien wywalczyć kwalifikację. Może uda się jeszcze Trzewikowskiemu. Może uda się Łucji Kuleszy, która w ubiegłym roku miała brąz na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Ale teraz przeszła do juniorek i będzie jej ciężko. Ale będziemy walczyć.

- Dziękuję i powodzenia.