Dzisiaj jest: 10.4.2020, imieniny: Borysławy, Makarego, Michała

Olga Kalendarova-Ochal najlepszym sportowcem NATO

Dodano: rok temu Czytane: 270 Autor:

Zawodniczka LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża wyróżniona na gali NATO,

Olga Kalendarova-Ochal najlepszym sportowcem NATO

Olga Kalendarova-Ochal z LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża została „Najlepszym sportowcem roku” w międzynarodowym współzawodnictwie sportowym Sojuszniczego Dowództwa Sił Powietrznych NATO w Europie.


„Jestem dumna z bycia Polką , jestem dumna z bycia żołnierzem! Tym bardziej jestem bardzo szczęśliwa , że spośród tylu wspaniałych sportowców , to właśnie mnie wyróżniło Dowództwo Generalne. Oczywiście nie spoczywam na laurach, tylko trenuję jeszcze sumienniej!”. Tak w mediach społecznościowych skomentowała wyróżnienie Olga Kalendarova-Ochal z LŁKS „Prefbet Śniadowo” Łomża.


- To był bardzo dobry sezon - podsumowała miniony sezon Olga Kalendarova-Ochal. - Na początku nie wyglądało to kolorowo i sama nie wiedziałam, co mnie czeka. Nawet przez chwilę była zrezygnowana. Ale trener i klub we mnie wierzyli - dodaje.

I zawodniczka odpłaciła za zaufanie. Podczas rozegranych na stadionie miejskim w Łomży Mistrzostwach Polski w biegu na 10000 m Olga Kalendarova-Ochal wywalczyła brązowy medal. Co ciekawsze. Poprawiła swoją „życiówkę” na tym dystansie. A jak podkreślał jej trener i mąż Paweł Ochal, o końcowym sukcesie zdecydowała dobrze dobrana taktyka: wolny początek i rozkręcania się z okrążenia na okrążenie.

- To była niespodzianka, gdyż przyjechałam pomóc drużynie - przyznaje lekkoatletka. - Nie myślałam o medalu, gdyż wiedziałam, że dziewczyny są szybsze i mocniejsze ode mnie. A ja za tydzień miałam biegać maraton. I wiedziałam, że nie miałam takiej szybkości jak one. Ale ta praca włożona wcześniej opłaciła się.

Sukces lekkoatletki był tym większy, że bardzo rzadko startuje ona na bieżni. A we wspomnianym maratonie, w Mainz, Olga Kalendarova-Ochal odniosła swoje pierwsze w karierze zwycięstwo na dystansie ponad 42 km. Przypłaciła to jednak kontuzją ścięgna Achillesa.

- Na tym maratonie naderwałam Achillesa i nie wiedziałam, co mnie czeka dalej - przyznaje Olga Kalendarova-Ochal. - Zrezygnowała z wcześniej zaplanowanych startów i z pomocą prezesa Andrzeja i Justyny leczyłam tą kontuzję. Wróciłam później do ciężkiej pracy na treningach co zaowocowała późną jesienią kiedy wygrałam maraton na Wojskowych Mistrzostwach Świata.